Autor! Autor!

Waldemar Cichoń, czyli tata Marcela i Macieja (z tej roli życiowej jest najbardziej dumny) przyszedł na świat w roku, w którym Richard Nixon ustąpił ze stanowiska prezydenta Stanów Zjednoczonych, otworzono Port Północny w Gdańsku, została założona Budka Suflera, a Polska została brązowym medalistą Mistrzostw Świata w piłce nożnej pokonując Brazylię 1:0. Trudno powiedzieć, jakie te wydarzenia miały wpływ na przyszłe losy chłopaka z Tychów, jednak jakiś mieć musiały. Bo niby dlaczego nie?

W dzieciństwie nade wszystko uwielbiał czytać. To były czasy, kiedy nikomu nie śniło się jeszcze o Internecie, grach komputerowych i 100 kanałach w telewizji, więc książki były jedną z niewielu dostępnych rozrywek. Przyszły pisarz był ciekawy świata i ludzi, czytał więc średnio trzy książki na tydzień. Dwa razy w tygodniu szedł pieszo do biblioteki położonej na sąsiednim osiedlu. Kiedy książka, którą wypożyczył, zapowiadała się ciekawie, nie mógł się doczekać, kiedy zacznie czytać, więc czytał idąc. Zaczytany systematycznie rozbijał nos o latarnie, a kilka razy o mało nie wpadł pod samochód!

Dochodziło do tego, że mama musiała go w wakacje zmuszać do wychodzenia na podwórko! Na niewiele się to zdało, bo mały Waldek opuszczał dom z książką ukrytą pod ubraniem. Czasem się udawało, czasem jednak mamina kontrola wykryła oszustwo. Wtedy ratował się czytając książki pod kołdrą przy świetle latarki.

waldemar_cichon_2017

W dzieciństwie Waldemar Cichoń marzył o tym, by zostać pisarzem. Wydawało się to jednak tak trudne, że swoje marzenia schował głęboko do szuflady. Oczywiście, w szkole pisał wypracowania, ale oprócz nauczycieli nikt ich nie czytał, więc to się chyba nie liczy? Potem poszedł na studia, skończył dziennikarstwo i zaczął pisać do gazet. Robił to przez całkiem długi okres swojego życia. Książki zaczął pisać przez przypadek – okazało się, że Marcel, starszy syn Waldemara Cichonia nie lubi… czytać! „Poczekaj, gagatku, już ja cię załatwię! – pomyślał jego tata i napisał dla Marcela książkę. Książkę o Marcelu i Cukierku, najbardziej niezwykłym i niesfornym kocie na świecie. Bardzo spodobała się nie tylko Marcelowi, ale też innym dzieciakom i dała początek całej serii.

Mistrzowie

Tata Marcela i Maćka, jak każdy, ma swoich ukochanych pisarzy. Są to mistrzowie, których twórczość wywarła na niego największy wpływ i ukształtowała go jako czytelnika i twórcę literatury. Do najbardziej ulubionych pisarzy Waldemara Cichonia z dzieciństwa należą Edmund Niziurski, Kornel Makuszyński, A.A. Milne oraz Alfred Szklarski. W późniejszym, dorosłym życiu, poznał i pokochał twórczość Sándora Máraiego, Philipha K. Dicka, Leopolda Tyrmanda, Andrzeja Bobkowskiego, Stanisława „Cata” Mackiewicza, Stefana Kisielewskiego, Jana Parandowskiego, Jacka Dukaja, Predraga Matviejevicia oraz Josepha Hellera.

Pasje

Największą pasją Waldemara Cichonia są oczywiście literatura i książki. Oprócz nich tata Marcela i Maćka pasjonuje się również muzyką (zwłaszcza polską muzyką rockową i punk-rockową lat 80.), hokejem na lodzie oraz historią – zwłaszcza historią Górnego Śląska. Górny Śląsk jest dla Waldemara Cichonia, rodowitego Ślązaka, nie tylko ukochaną małą ojczyzną, ale też miejscem magicznym, źródłem dumy i inspiracji. Ulubionym miejscem, poza Śląskiem oczywiście,  jest Chorwacja, zwłaszcza zaś dalmatyńskie wybrzeże Morza Adriatyckiego, które rodzina stara się odwiedzać co najmniej raz w roku.  Wraz ze swoimi synami Waldemar Cichoń jest oddanym fanem lokalnego klubu sportowego GKS Tychy, zwłaszcza jego hokejowej sekcji. Potrafi też podobno nieźle gotować, a najbardziej popisowymi daniami, które wychodzą spod jego ręki są te o śląskim i węgierskim rodowodzie. Węgry to trzecie – po Śląsku i Dalmacji – ukochane miejsce Waldemara Cichonia na świecie.

Cukierek

Najbardziej niezwykły i niesforny kot na świecie. W 2007 roku trafił do rodziny Cichoniów i wywrócił jej życie do góry nogami. Rozrabiając na całego stał się jednak równocześnie inspiracją i spowodował powstanie swojego książkowego alter ego. Cukierek jest pełnoprawnym członkiem rodziny i jej oczkiem w głowie.

Współpraca

Waldemar Cichoń współpracuje z:

Wydawnictwem Żwakowskim